czwartek, 13 listopada 2008

Wiedźmin

Najpierw krótko. Ukończyłem Wiedźmina i jest zajebiście dobry J

Mimo dość słabej grafiki i żenujących animacji postaci (ratowały je w małym stopniu dobrze zrealizowane dialogi) podziwiałem wielokrotnie świat gry. Mimo nie do końca zbilansowanego poziomu trudności i mało różnorodnego gameplayowiu wiele pojedynków sprawiło mi ogromną satysfakcję. Mimo że technicznie dość słaby Wiedźmin jest kolejną grą komputerową z gatunku prawdziwych opowieści, którą można postawić w jednym szeregu z Faloutem, Tormentem i Baldurą.

W grze możemy uwikłać się w historie wielu postaci. Zarówno wielkich królów jak i skromnych węglarzy. I choć nie brakuje wśród zadań zwykłego wiedźmińskiego rzemiosła niejedna przygoda zaskakuje nas niekonwencjonalnym przebiegiem. Oryginalnym dla typowej gry RPG i doskonale pasującym do Sagi. Co ważniejsze mamy możliwość podejmować rozliczne moralnie niejednoznaczne decyzje. Tym trudniejsze że w świecie wiedźmina często nie ma dobra ani zła. Jedynie nieprzenikniona szarość, w której po omacku staramy się wyłowić mniejsze zło. Najciekawsze są jednak konsekwencje naszych wyborów. Z niezwykłą satysfakcją muszę przyznać że zakończenie gry było dla mojego Geralta całkowitą klęską. Prawie każdy mój wybór okazał się błędny. Niespełniona miłość, zdradliwi sprzymierzeńcy, nie zdołałem nawet zaopiekować się kilkuletnim chłopcem. Jednym słowem fabuła mistrzowska. Oczywiście mam świadomość że fabuła Wiedźmina skonstruowana jest tak by zawsze prowadziła do tragedii, ale mimo to poruszyła mnie niejednokrotnie do głębi. Doświadczyłem prawdziwego katharsis. :P

Prócz tego klimat gry buduje szczegółowo dopieszczony świat. Choć jest on bardzo malenki (ot dwie wioseczki i miasteczko), gderliwe babcie, uliczni sprzedawcy, kobiety i dzieci, wszyscy oni sprawiają wrażenie jakby żyli w grze swoim własnym życiem. Jakby byli tam nie dla nas ale dla samych siebie. Najbardziej zapadł mi w pamięć moment gdy poszukiwałem w dzielnicy kupieckiej pewnej szlachcianki stojącej zwykle na ulicy i ze zgrozą zauważyłem że podczas deszczu ludzie pochowali się pod pobliskie zadaszenia i nie mam pojęcia gdzie jej szukać J Obszary zamieszkałe stanowią zdecydowanie najbardziej dopracowany element gry.

Jeśli chodzi o samą mechanikę rozgrywki to jest ona chyba zbyt prosta jak na grę CRPG, ale doskonale oddaje klimat Sagi.

Podsumowując wiedźmin jest zdecydowanie jak do tej pory najlepszą polską grą w historii. Pierwszą produkcją którą możemy z dumą się pochwalić, a jednocześnie doskonałą opowieścią dla koneserów komputerowego RPG. Jest w nim wiele drobnych niedoróbek i błędów, lecz mimo to powiem że zdecydowanie niczego bym w nim nie zmienił :>

Polecam z całego serca.

Po mojemu:

Osobiście muszę przyznać że Wiedźmina widziałem nie jako grę fabularną, ale akcji. Straszliwą zręcznościową siekaninę TPP. Grę szybką i niesłychanie brutalną. Przebiegiem chyba najbliższą Intro do niniejszej gry J Pięknie było by własnoręcznie kontrolować przebieg walki i serwować wrogom parady i kontruderzenia. Biegać i wykręcać piruety. Odrąbywać łby maszkarom wbijać noże w plecy czarnoksiężnikom. Może nawet jeszcze raz, osobiście przeżyć co burzliwsze z przygód Geralta z Rivii, a być może zupełnie inną historię. Jakiś prequel ...

Na razie jednak twórcy poszli odmienną drogą. Na pewno nie złą, po prostu inną.