
Film zawodzi pod wieloma względami. Fabuła nie zaskakuje i nie jest jest też bardzo przekonująca. Akcji jest nie wiele, podobnie jak efektów specjalnych. Mimo to jest moim zdaniem godny obejrzenia.
Opowieść o ludziach uwięzionych w świecie kłamst i iluzji przypomniała mi jak łatwo jest się samemu oszukiwać. Ulegać swoim własnym lękom i racjonalnie samego siebie przekonywać że nie ma innej drogi postępowania. Tym jest to łatwiejsze wraz z postępującą wirtualizacją naszego życia. Nie trudno dziś udawać kogoś kim się nie jest i zagubić się w labiryncie własnych marzeń i słabości. Kłamstow nigdy nie było tak łatwe i tak kuszące. A świat? Życie? Zbyt wiele od nas wymaga, zbyt wiele bólu i cierpienia przysparza. Lepiej zamknąć się w skorupie kłamstwa.
Niestety zawsze prędzej czy później ktoś wyjmie wtyczkę z kontaktu. Choć niektórzy mają szczęście uwolnić się od kłamst z pomocą najbliższych tak jak to można zobaczyć w filmie. Czego i wam życzę ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz